Oto kilka zdjęć z wyprawy wysokogórskiej w Tatry dwójki profesjonalistów, którzy w trakcie swoich wędrówek korzystali z niezawodnych kijów firmy LEKI. Tadeusz i Katarzyna Kupieccy z Sulejówka pod Warszawą to małżeństwo aktywnie żyjące zarówno na codzień, w pracy jak i podczas urlopu. Wielokrotnie mieli okazję przekonania się o znacznie zwiększonej efektywności wspinaczki w górach gdy używali kijów trekkingowych. Podobnie pozytywne odczucia dostrzegli gdy do wędrówek po płaskim lub nieznacznie pochylonym terenie zaczęli używać kijów do nordic walkingu. Od początku zainwestowali w sprzęt firmy LEKI. Konstrukcja elementów łączeniowych, patenty amortyzacji, wytrzymałość i sprężystość materiałów stosowanych przez firmę LEKI zwieńczona minimalną wagą samych kijów to walory, które zrekompensowały cenę i rozwiały ich wszelkie wątpliwości jako użytkowników czym naprawdę dla alpinisty czy wędrowca jest marka LEKI. Zobaczmy to w plenerze:
Tadek na Gaborowej Przełęczy Wyżnia (Gaborovo sedlo). / Granica polsko-słowacka, Tatry Zachodnie
Tadeusz nad Stawem Staszica pod Mnichem.
Zejście z Barańca, w dole Trnovska dolina. /Słowacja, Tatry Zachodnie.
Tadeusz w drodze na Zawrat, szlak Orlej Perci.